Droga Racibórz–Pszczyna coraz bliżej realizacji? Kluczowa decyzja na finiszu
Budowa Regionalnej Drogi Racibórz–Pszczyna może wykonać kolejny ważny krok. Jak poinformował dziś (03.11) w porannej rozmowie na antenie Radia Vanessa prezydent Raciborza Jacek Wojciechowicz, procedura dotycząca likwidacji nieczynnej linii kolejowej nr 176, kolidującej z planowanym przebiegiem trasy, jest już na ostatniej prostej.
Chodzi o fragment linii kolejowej Racibórz-Markowice–Olza, który przebiega przez teren planowanej inwestycji w rejonie Dębicza. Choć pociągi nie kursują tam od 2012 roku, infrastruktura wciąż formalnie istnieje. To właśnie ta kwestia od lat komplikuje przygotowania do budowy drogi.
Dlaczego likwidacja torów jest tak ważna?
Pierwotny projekt zakładał poprowadzenie drogi nasypem przez teren nieczynnej linii kolejowej. Wobec braku formalnej decyzji o jej likwidacji pojawiła się konieczność uwzględnienia infrastruktury kolejowej w projekcie. Oznaczałoby to budowę kosztownego wiaduktu, wydłużenie obiektu mostowego i dodatkowe roboty ziemne.
Likwidacja kolidującego fragmentu torowiska pozwoliłaby wrócić do pierwotnych założeń i uniknąć znacznego zwiększenia kosztów inwestycji. Nie chodzi przy tym o likwidację całej, liczącej około 21 kilometrów linii, ale o odcinek kolidujący z planowaną drogą.
Dokumentacja, pozwolenia i wyścig z czasem
Sama decyzja dotycząca linii kolejowej nie oznacza jeszcze rozpoczęcia budowy. Równolegle prowadzone są prace nad aktualizacją dokumentacji projektowej dla dwóch odcinków trasy: z Raciborza do Rzuchowa oraz z Rzuchowa do Rydułtów.
Na ten cel samorząd województwa śląskiego zabezpieczył 7 mln zł. We wrześniu 2026 roku poznano oferty firm zainteresowanych przygotowaniem dokumentacji. W jednym z postępowań najniższa oferta wyniosła około 3,79 mln zł, a w drugim 799,5 tys. zł.
Po zakończeniu prac projektowych kolejnym ważnym krokiem będzie uzyskanie decyzji ZRID, czyli zezwolenia na realizację inwestycji drogowej. Niezbędne będzie również zapewnienie pieniędzy na samą budowę i przeprowadzenie przetargów na wykonanie robót.
Czasu nie ma jednak zbyt wiele. Decyzja środowiskowa dla inwestycji obowiązuje do końca 2027 roku. Jeśli do tego czasu nie uda się przygotować dokumentacji i złożyć wniosku o ZRID, może pojawić się konieczność ponownego przeprowadzenia procedury środowiskowej. To oznaczałoby dodatkowe koszty i nawet kilka lat opóźnienia.
Ile będzie kosztować budowa trasy?
Według szacunków przedstawionych w sierpniu 2026 roku przez wicemarszałka województwa śląskiego Grzegorza Boskiego budowa brakującego odcinka ma kosztować ponad 300 mln zł. To jednak wciąż szacunki, a ostateczna kwota będzie znana po aktualizacji dokumentacji i kosztorysów.
Wcześniejsze szacunki dotyczące raciborskiego odcinka mówiły o kwocie 700–800 mln zł. Różne wartości odnoszą się do wcześniejszych założeń i zakresów inwestycji, dlatego nie należy traktować ich jako bezpośrednio porównywalnych kosztorysów.
Jeżeli procedury uda się przeprowadzić zgodnie z planem, budowa mogłaby rozpocząć się w połowie 2028 roku. Sam proces realizacji robót szacowany jest na dwa–trzy lata.
Dla Raciborza i całego regionu inwestycja oznacza przede wszystkim lepsze połączenie z Rybnikiem oraz autostradami A1 i A4. Nowa droga ma również odciążyć mocno obciążone drogi wojewódzkie nr 935 i 933.
Na razie najważniejsze pozostaje jednak doprowadzenie do końca procedury dotyczącej linii kolejowej nr 176. Jak wynika z deklaracji prezydenta, sprawa jest bliska rozstrzygnięcia. Od powodzenia tych działań zależy tempo kolejnych etapów jednej z najważniejszych planowanych inwestycji drogowych w tej części regionu.
A do rozmowy z prezydentem Jackiem Wojciechowiczem powrócimy jeszcze dziś po godzinie 17:00 na antenie Radia Vanessa.



