Będąc w stanie silnego upojenia alkoholowego, sprawowała opiekę nad swoimi wnukami
To miały być zwykłe wakacje spędzone z babcią, jednak dla dwójki dzieci z Jastrzębia-Zdroju ten dzień z pewnością na długo pozostanie w pamięci. 65-letnia kobieta, będąc w stanie silnego upojenia alkoholowego, sprawowała opiekę nad swoimi wnukami – 5-letnią dziewczynką i 7-letnim chłopcem.
Policjanci otrzymali zgłoszenie i zastali kobietę na przystanku autobusowym. Miała wyraźne problemy z utrzymaniem równowagi, była zdezorientowana i sprawiała wrażenie nieobecnej. Obok niej znajdowały się zapłakane dzieci, które były przerażone całą sytuacją i nie rozumiały, co się dzieje.
Jak ustalili funkcjonariusze, podczas przebywania pod opieką babci 7-letni chłopiec przewrócił się i uderzył głową o chodnik. Ze względu na jego stan oraz konieczność sprawdzenia, czy nie doznał poważniejszych obrażeń, na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Oboje dzieci zostało przewiezionych do szpitala na szczegółowe badania.
O całym zdarzeniu natychmiast poinformowano rodziców rodzeństwa. Po zakończeniu wszystkich niezbędnych czynności dzieci zostały przekazane pod ich opiekę.
Teraz okoliczności tej bulwersującej sprawy wyjaśniają śledczy. Będą oni ustalać, w jaki sposób doszło do sytuacji, w której nietrzeźwa kobieta opiekowała się małoletnimi dziećmi oraz czy swoim zachowaniem naraziła je na niebezpieczeństwo.