Alarm bombowy w raciborskim szpitalu. Ponury żart 29-latka
Zadzwonił na numer alarmowy policji, powiedział, że 'jest bomba w szpitalu" i od razu się rozłączył. Ponury żart postawił na nogi raciborskich mundurowych we wtorek, 6 czerwca przed północą. Chodziło o szpital rejonowy w Raciborzu. Po sprawdzeniu budynków przez policyjnych pirotechników okazało się, że żadnej bomby nie było. Bardzo szybko kryminalni ustalili, że związek z tym zdarzeniem może mieć 29-letni mieszkaniec Raciborza. Kilka godzin później został zatrzymany i trafił do […]




