share close

Wiadomości

„Bo tętni w nas dobro”

today30 września 2026

Bo tętni w nas dobro” – pod takim hasłem odbyło się wydarzenie zorganizowane przez Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu. Spotkanie miało miejsce w hali Zespołu Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego w Raciborzu. Podczas wydarzenia szczególnie uhonorowano osoby, które regularnie dzielą się najcenniejszym darem – własną krwią. Honorowi dawcy krwi otrzymali odznaczenia i podziękowania za swoją bezinteresowną pomoc. O znaczeniu tego wydarzenia mówi Roksana Pytlik, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu:

Dzisiaj otrzymało dwudziestu dawców odznaczenie. Jeden dawca był nieobecny z przyczyn, no niezależnych tak naprawdę od nas i pewnie od niego samego też nie. Liczba dawców, którzy otrzymali dzisiaj odznaczenie mniejsza, tylko z uwagi na charakter imprezy i na ilość gości, która jest tutaj przewidziana, ponieważ nie chcieliśmy, aby ta część taka bardzo oficjalna trwała zdecydowanie dłużej, czy trwała tak długo, jak trwała zawsze, z uwagi na te wszystkie atrakcje, które tutaj są.

W spotkaniu wzięli udział również przedstawiciele wszystkich służb mundurowych działających w Raciborzu. Łączy ich nie tylko służba i codzienna troska o bezpieczeństwo mieszkańców, ale także wspólny cel – pomoc drugiemu człowiekowi. O tym, dlaczego funkcjonariusze angażują się w honorowe krwiodawstwo, mówi mł. chor. Justyna Poznakowska, rzecznik prasowy Zakładu Karnego w Raciborzu.

 Jak wszyscy wiemy, krew jest rzeczą bezcenną, no i nie mogło nas tu nie być, dlatego że w służbie mamy wielu szlachetnych ludzi, którzy oddają od siebie to, co najlepsze, czyli krew.  Służba słynie z tego, ma kluby krwiodawstwa i dosyć prężnie jest zawsze w to zaangażowana, więc łącznie z naszymi raciborskimi służbami i nie tylko nie mogło nas tu zabraknąć. 

Swoją historią podzielił się z nami również Bartosz Moskwa, honorowy dawca krwi. Opowiedział o tym, jak rozpoczęła się jego przygoda z krwiodawstwem i co sprawiło, że zdecydował się regularnie pomagać innym:

Pierwszy raz pamiętam, bo było to w szkole, w liceum. Akurat jak ukończyłem 18 rok życia, przyjechała mobilna stacja krwiodawstwa, no i tak trochę nieprzygotowany, ale skuszony jednym dniem urlopu od zajęć lekcyjnych, skusiłem się oddać krew, no i nie wspominam tego dobrze, bo nieprzygotowany bez śniadania, no trochę się to dla mnie źle skończyło, ale po kilku latach przerwy gdzieś podszedłem do tego bardziej odpowiedzialnie, wtedy już oddawałem 12 albo 13 lat bez przerwy, co dwa, trzy miesiące.

Podczas wydarzenia nie zabrakło również możliwości oddania krwi. Przed halą stanął mobilny punkt poboru, w którym przez cały czas trwania wydarzenia można było zostać dawcą. Chętnych do podzielenia się tym bezcennym darem naprawdę nie brakowało. A więcej jeszcze dziś w Radiu Vanessa po godzinie 17:00

 

 

 

 

Napisane przez: Martyna Nowicka-Wilk

Oceń