Ukradł samochód, a następnie pojechał nim na rozboje
Ukradł samochód, a następnie pojechał nim na rozboje. I nie jest to scenariusz filmu kryminalnego, tylko zdarzenie, do którego doszło w powiecie strzeleckim. Więcej na ten temat mł. asp. Dorota Janać z KPP w Strzelcach Opolskich
Kilka dni temu, w Zawadzkiem, doszło do kradzieży renault z parkingu jednej z firm. Sprawca przestępstwa nie zamierzał na tym jednak kończyć swojego dnia. Według ustaleń śledczych mężczyzna pojechał skradzionym pojazdem do osiedlowego sklepu w sąsiedniej miejscowości. To właśnie tam, po wejściu do marketu zaczął grozić sprzedawcy przedmiotem przypominającym nóż i straszyć, że go zabije. Agresor próbował dostać się do szuflady w kasie fiskalnej, jednak nie zdążył jej otworzyć i zabrać gotówki. Ostatecznie ukradł kilka paczek papierosów, po czym uciekł ze sklepu.
Na tym mężczyzna nie poprzestał. Wsiadł do skradzionego auta, odjechał kilkaset metrów dalej, a następnie zatrzymał się obok trzech młodych pielgrzymów z Czech:
Kiedy podeszli do samochodu, mężczyzna wybiegł z auta, trzymając w ręku przedmiot przypominający nóż. Następnie zażądał od nich pieniędzy i telefonu, które po chwili miał już w swoim posiadaniu. Po wszystkim odjechał. Łączna wartość strat wyniosła około 1200 złotych. – mówi mł. asp. Dorota Janać z KPP w Strzelcach Opolskich:
34-latek został doprowadzony do komendy, gdzie trafił do policyjnego aresztu. Część skradzionego mienia została odzyskana przez funkcjonariuszy i wróciła do prawowitych właścicieli. Mężczyzna przebywa już za murami więzienia, gdzie będzie oczekiwał na dalszy przebieg postępowania w jego sprawie. Za rozbój grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności.